U dzieci tych szybciej przebiega nie tylko rozwój mowy i stosunków interpersonalnych, ale i rozwój intelektualny i fizyczny.

Ciekawym przyczynkiem, jeśli chodzi o potwierdzenie charakterystyki tej fazy, są badania M. Geber (1958) nad dziećmi murzyńskimi, które od urodzenia cały dzień przebywają z matką, nawet podczas pracy znajdując się na jej plecach. Oczywiście, autorka wspomina też o innych czynnikach, jak stosunek matki do ciąży, ogólna ciepła atmosfera rodzinna wywierają one wpływ me tylko na dziecko, ale i na matkę oraz na jej stosunek do otoczenia. U dzieci tych szybciej przebiega nie tylko rozwój mowy i stosunków interpersonalnych, ale i rozwój intelektualny i fizyczny. W rodzinach murzyńskich, w których dzieci wychowuje się po europejsku, rozwój ich nie jest tak szybki. Read more „U dzieci tych szybciej przebiega nie tylko rozwój mowy i stosunków interpersonalnych, ale i rozwój intelektualny i fizyczny.”

Na razie jednak te optymistycznie nastrajajace wyniki nie wyszly poza zakres eksperymentów klinicznych

Na razie jednak te optymistycznie nastrajające wyniki nie wyszły poza zakres eksperymentów klinicznych. Wspominałem już, że katamnezy osób dorosłych charakteryzujących się trudnym kontaktem emocjonalnym, nieufnych, nieumiejących współpracować, wykazywały często długie okresy separacji od matki w okresie dziecięcym. Tak wyglądają zaburzenia spowodowane głównie, jak sądzą badacze tego problemu, odseparowaniem dziecka od matki, a tym samym jak z powyższych wywodów można by sądzić również niezaspokojeniem potrzeby kontaktu emocjonalnego. Zająłem się obszernie tymi faktami z dwóch względów. Po pierwsze, ilustrują one zadowalająco tezę, że potrzeba kontaktu emocjonalnego jest rzeczywiście potrzebą i że jej niezaspokojenie nie pozostaje bez wpływu na przystosowanie człowieka, po drugie, wskazują, jak duże znaczenie ma ta potrzeba we wczesnym okresie rozwoju osobowości. Read more „Na razie jednak te optymistycznie nastrajajace wyniki nie wyszly poza zakres eksperymentów klinicznych”

W czwartym miesiacu separacji wystepuje brak ekspresji mimicznej, mimika staje sie sztywna, dziecko juz nie krzyczy, najwyzej zalosnie zawodzi.

Przebieg takiej adaptacji opisał R. Spitz w pracy poświęconej zagadnieniu stosunków matka – dziecko (R. Spitz, 1956, s. 105-6). W pierwszym miesiącu separacji dziecko (6 miesiąc życia) płacze, domaga się matki i jakby szukało jakiejś osoby mogącej ją zastąpić. Read more „W czwartym miesiacu separacji wystepuje brak ekspresji mimicznej, mimika staje sie sztywna, dziecko juz nie krzyczy, najwyzej zalosnie zawodzi.”

Leczenie operacyjne nie zawsze usuwa w kamicy zólciowej dolegliwosci chorych

Leczenie operacyjne nie zawsze usuwa w kamicy żółciowej dolegliwości chorych. Przypadłości pooperacyjne mogą zależeć od różnych przyczyn, mianowicie od zwężenia żołądka, dwunastnicy, okrężnicy poprzecznej lub wspólnego przewodu żółciowego na tle zrostów pooperacyjnych, od zmian zapalnych w wątrobie, w drogach żółciowych lub w trzustce pa tle ich zakażenia, od równoczesnej choroby wrzodowej żołądka lub dwunastnicy, kamicy nerkowej, opadnięcia nerki, kamieni pozostawionych podczas operacji w drogach żółciowych. Nawet duże kamienie, pozostawione w drogach żółciowych, mogą przez długi czas nie sprawiać dolegliwości i czasami dopiero po wielu latach mogą być przyczyną bardzo silnych napadów o cechach kolki żółciowej. Wytwarzanie się nowych kamieni po wycięciu pęcherzyka zdarza się rzadko. Dolegliwości pooperacyjne poza zmianami organicznymi mogą być wywołane przez zaburzenia dyskinetyczne w składzie żółciowym. Read more „Leczenie operacyjne nie zawsze usuwa w kamicy zólciowej dolegliwosci chorych”

Dojrzaly czlowiek

Dojrzały człowiek, którego kierunki działania są wytyczane przez dążenie do zaspokajania potrzeby kontaktu emocjonalnego, jest skazany na konflikty i niepowodzenia. Wiele uwagi poświęcała temu (posługując się nieco innymi terminami) psychologia adlerowska, a i dzisiaj zagadnienie tak zwanej niedojrzałej życia osobowości zajmuje coraz poważniejsze miejsce w problematyce psychologii klinicznej. Zaburzenia na tym tle są, jak sądzę, wywołane tym, że człowiek dorosły poddany jest naciskowi licznych wymagań płynących z różnych środowisk jego działania (Nowicka, 1960) i to wymagań przeważnie sprzecznych (Obuchowski, 1961). Rodzina, praca, koledzy, organizacja ideowa stawiają wymagania, do których nie zawsze można jednocześnie przystosować się tak, by zyskać ze wszystkich stron aprobatę wtedy trzeba umieć dokonać wyboru, trzeba mieć zdecydowane kryteria wyboru. Bez własnych zasad, własnego ojca ideowego, człowiek zostanie połamany i zagubi się jak słomka w wodospadzie. Potrzeba sensu życia jest więc potrzebą cechującą dorosłego człowieka – bez jej zaspokojenia nie może on funkcjonować normalnie, nie może zmobilizować wszystkich swoich zdolności w maksymalnym stopniu. Zaspokojenie to zaś polega na uzasadnieniu sobie w jakiś sposób sensu swojego, bytu, wytyczającym jasny, praktyczny i możliwy dla zaaprobowania przez siebie kierunek działania. Czy to znaczy, że przy każdej czynności człowiek uświadamia sobie ogólny sens swojego działania? Oczywiście nie, powinien jednak zawsze móc w razie konieczności odnaleźć go w swym działaniu. To jest jego potrzebą. Jako przykład najpowszechniejszą formę zaspokajania potrzeby sensu życia przez opiekę nad dzieckiem Matka czy babcia mogą uważać, że sensem ich istnienia jest właśnie karmienie, ubieranie, wychowywanie ich dziecka. Nie muszą tego werbalizować, ale -analiza ich wypowiedzi i ich czynności wykaże, że wszystkie one są podporządkowane jednej zasadzie, mają wspólny rdzeń – kierunek działania – opiekę nad dzieckiem. Kobiety te czują się szczęśliwe wtedy, gdy są potrzebne. Gdy dziecko odejdzie, mówią nieraz, że życie ich straciło sens. Jak wspomniałem, znalezienie sensu swojego życia jest niezbędnym warunkiem normalnego funkcjonowania, to jest dokonania takiej koncentracji wszystkich zdolności, aby można było powiedzieć, że zostały one wykorzystane w sposób maksymalny. Zrozumieli to już dawno psychologowie pracy i uwzględnili na tak wąskim odcinku życia jak zakład produkcyjny. Stała się już truizmem ustalona przez nich zasada, że robotnik wykonujący w wyspecjalizowanym zakładzie pracy drobną czynność, jak na przykład przykręcanie śrubki do jakiegoś elementu maszyny, znacznie lepiej będzie się czuł i znacznie sprawniej będzie pracował, gdy zrozumie, jaką rolę odgrywa przykręcanie przez niego tej śrubki w całym procesie produkcji, gdy będzie zdawał sobie sprawę z tego, że gdyby tej czynności jakoś nie wykonał, cała skomplikowana maszyna nie mogłaby być wyprodukowana [podobne: usg dopplera cena, tureckie allegro, gołębie ozdobne olx ]

POTRZEBA SENSU ZYCIA

Normalny, zdrowo rozwijający się człowiek musi kiedyś stanąć przed problemem własnej oceny swojego istnienia. Dopóki jednak nie ustalą się nowe sprawności przystosowawcze, odpowiadające wymaganiom nowej potrzeby, będą musiały wystarczyć mu te, które stosował przy zaspokajaniu potrzeby kontaktu emocjonalnego. W ten sposób splotą się ze sobą końcowa faza rozwoju tej właśnie potrzeby z pierwszą fazą rozwoju potrzeby sensu życia potrzeby charakteryzującej dojrzałość człowieka. POTRZEBA SENSU ŻYCIA l. WPROWADZENIE W rozdziale poświęconym potrzebom orientacyjnym dokonałem próby opisu trzech specyficznie ludzkich potrzeb orientacyjnych, z których dwie pierwsze, potrzebę poznawczą i potrzebę kontaktu emocjonalnego, obecnie przystąpię do omówienia trzeciej, którą określiłem jako potrzebę sensu życia. Chciałbym tu postawić tezę, że u normalnego, dorosłego człowieka jedynym kierunkiem działania mogącym zapewnić wyższe, dojrzałe formy zachowania się, jest kierunek wyznaczony przez potrzebę sensu życia. Można to uzasadnić, jak następuje: zachowanie się społeczne uwarunkowane wyłącznie dążeniem do zaspokajania potrzeby kontaktu emocjonalnego, jak to ma miejsce u dzieci – przy wszystkich jego pozytywnych elementach sprowadza się w praktyce do usiłowań umieszczenia swej osoby w centrum zainteresowania innych ludzi i wywołania u nich określonego nastawienia emocjonalnego. Współdziałanie, z innymi ludźmi zależy więc od ich nastawień emocjonalnych oraz skierowane jest na realizację celu bardzo blisko ustawionego i pozbawionego wartości ogólnospołecznej. Taki typ współdziałania można by określić jako niedojrzały, uniemożliwiający dalekosiężną, elastyczną aktywność społeczną – niezależną, oderwaną od chwilowych pragnień i nastrojów. Istotą natomiast zachowania się zmierzającego do zaspokojenia potrzeby sensu życia jest zrozumienie, a przynajmniej możliwość zrozumienia i aprobaty sensu swojego działania, niezależnie od naszej pozycji wśród ludzi. Umożliwia to nam wchodzenie z ludźmi w związki, współdziałania niezależnie od wzajemnych ocen emocjonalnych, natomiast na podstawie wzajemnej aprobaty 1) swojego aktualnego działania; 2) niektórych istotnych dla nas walorów osobowości; 3) wspólnego celu. W języku badań klinicznych mówimy w przypadku uprzednio opisanym o niedojrzałej, infantylnej motywacji, a w przypadkach l, 2 i 3 – o motywacji dojrzałej, świadomej siebie. Przy okazji omawiania tego zagadnienia trzeba wspomnieć o charakterystycznym dla rozwoju osobowości ludzkiej zjawisku. Zaspokajanie potrzeby kontaktu emocjonalnego, które leży u podstaw tworzenia się społecznych form zachowania, normalne i konieczne w okresie formowania się osobowości, staje się czynnikiem utrudniającym społeczną aktywność wówczas, gdy już ta osobowość uformowała się i dojrzała [patrz też: osutka kiłowa, koronografia ryzyko, borówka amerykańska sadzonki sprzedaż wysyłkowa ]

Sprawa wymagala interwencji terapeutycznej, gdyz postawy takie u Zyda zyjacego równiez w zydowskim srodowisku nie mogly nie doprowadzic w przyszlosci do konfliktów.

Przy wykonywaniu swoich funkcji społecznych bierze się to realnie pod uwagę. Można też mieć kompleks na punkcie własnej brzydoty i reagować zawsze, nerwicowo, ilekroć wchodzi w grę sprawa urody, na przykład uważać się za urodziwego, gdy się jest brzydkim, uważać bidnych za niemoralnych, uważać książkę za nic niewartą, bzdurną, o ile tylko traktuje o urodzie itp. Miałem możność obserwowania bardzo specyficznych – kompleksów różnicy, dotyczących kształtu nosa, choroby skóry, pochodzenia społecznego, zawodu. Jak ciekawe, zależnie od środowiska formy przybiera kompleks różnicy, przedstawię na przykładzie podanym przez Seward Georgene (1956), w pracy poświęconej psychoterapii i konfliktom kulturowym. Dziecko emigrantów narodowości żydowskiej (rzecz dzieje się w USA), dla przezwyciężenia przeszkadzającego mu poczucia różnicy powstałego na skutek częstych nieprzyjemnych zetknięć z środowiskiem o nastawieniu antysemickim, zaczęło wypierać się swego żydowskiego pochodzenia i zarazem traktować pogardliwie zwyczaje chrześcijan. Sprawa wymagała interwencji terapeutycznej, gdyż postawy takie u Żyda żyjącego również w żydowskim środowisku nie mogły nie doprowadzić w przyszłości do konfliktów. Psycholog zastosował tu następującą terapię. Spowodował zaproszenie dziecka do jednej z chrześcijańskich rodzin na święta Bożego Narodzenia. Tam przyjęto je życzliwie, wciągnięto do ogólnej zabawy, do udziału w grach i śpiewaniu kolęd. Chłopiec czuł się bardzo dobrze, a efektem tak spędzonego wieczoru było, że zaczął się przyznawać do swego żydowskiego pochodzenia oraz dodatnio wyrażać się o zwyczajach nie Żydów. Efekt życia pozornie paradoksalny. Mogłoby się wydawać, że dopiero teraz, o tak przyjemnych przeżyciach, obawa przed przyznawaniem się do swego pochodzenia pogłębi się. Tak by było, gdyby dziecko w postępowaniu swoim kierowało się dążeniem do przewagi (wyrwanie się z otoczonego niechęcią środowiska). Chłopiec jednak reagował odpowiednio do potrzeby kontaktu emocjonalnego, porzucając formy zastępcze f5: o przystosowania, gdy tylko zostało zlikwidowane poczucie różnicy. Psycholog dobrze zrozumiał sytuację. Gdy chłopiec przekonał się, że jako Żyd może być również dobrze traktowany wśród nie Żydów, znikło podłoże dla postaw, które mogłyby w przyszłości doprowadzić do poważnych trudności w przystosowaniu. Znikły podstawy do zaczynającego się wytwarzać kompleksu różnicy. Na tym zakończymy omawianie problematyki potrzeby kontaktu emocjonalnego. Wrócimy do niej jeszcze w następnym rozdziale, gdy mowa będzie o tej fazie życia, w której już nie wystarcza aprobata otoczenia [patrz też: kostniak leczenie, kurs mydlo marsylskie, mydlo marsylskie ]

KOMPLEKS NIZSZOSCI JAKO ODMIANA KOMPLEKSU ROZNICY

Zgadzałoby się to zresztą z sugestiami A. Adlera, który uważał, że poczucie małowartościowości powstaje u dziecka znajdującego się wśród dużych, wszystko mogących dorosłych. Trudno byłoby jednak udowodnić, że czynnik ten musi oddziaływać i w fazie III, gdy kontakt emocjonalny z dorosłymi staje się mniej istotny. W każdym razie w jednym, i w drugim przypadku, jak sądzę, zasadnicze jest nie poczucie niższości, lecz poczucie różnicy. Rozróżnienie to ma znaczenie nie tylko werbalne, lecz także praktyczne. Stojąc na stanowisku, że kompleks niższości jest zjawiskiem wtórnym, psycholog, nie będzie dążył do tego, by u pacjenta cierpiącego na taki kompleks wyrobić wyższe mniemanie o sobie (co nieraz wpędza takich ludzi w drugą skrajność) ani by nauczyć go pewnej formy kompresach, ale będzie starał się pomóc mu w nawiązaniu kontaktu emocjonalnego z jego środowiskiem, usunięciu lub zniwelowaniu różnicy, która mu nie pozwala na nawiązanie zadowalającego kontaktu emocjonalnego. Ilustracją tej tezy mogą być badania Johna Levy (1937) prowadzone na dzieciach przeżywających konflikty powstałe na skutek zmian środowiska kulturowego, np. przyjazdu dożycia obcego miasta czy kraju. W każdym zbadanym przypadku trudności z powodu złego przystosowania dziecka powstały wówczas, gdy dziecko czuło się izolowane, gdy nie zostało przyjęte przez nową grupę z powodu różnic kulturowych przejawiających się w języku, zwyczajach lub religii. Jeśli nawet u tych dzieci wystąpił kompleks niższości w stosunku do swoich rówieśników, to była to raczej jakaś forma racjonalizacji narzucona im przez stosunek społeczeństwa lub wzory rodzinne. Istotnym czynnikiem w każdym wypadku była niemożność nawiązania kontaktu z nową grupą z powodu różnicy, jaka dzieliła od niej jednostkę. Sądzę, że w wyniku takiej izolacji może powstać kompleks różnicy. Oczywiście, kompleks różnicy może mieć różną treść zależnie od stylu życia i od konkretnych doświadczeń. Czasem może przejawiać się jako poczucie krzywdy, czasem jako poczucie niższości lub wyższości – w tym ostatnim wypadku osobnik na każdą sytuację, w której chciano by go sprowadzić do roli przeciętnego członka grupy, reaguje nerwicowo. Mówiąc o poczuciu, mam na myśli przekonanie, sąd, o jakiejś własnej cesze charakteru lub o własnej pozycji społecznej. Gdy mówię o kompleksie, mam na myśli już wytworzoną postawę wyrażającą się w nerwicowych reakcjach w stosunku do wszystkich sytuacji, których ta postawa dotyczy. Na przykład można mieć przekonanie, że jest się brzydszym od innych, i nic więcej [hasła pokrewne: mydlo marsylskie Poznań, mydlo marsylskie, mydlo marsylskie warszawa ]

Ciekawe, ze w wychowaniu w rodzinie nie zawsze bierze sie pod uwage to, ze dziecko koniecznie musi, znalezc swoja pozycje w gronie rówiesników

Istnieje szereg badań wskazujących na duże znaczenie, jakie dla rozwoju osobowości ma znalezienie odpowiedniej pozycji stanowiącej o właściwym zaspokojeniu potrzeb kontaktu emocjonalnego w grupie kolegów (E. Groves, 1930). Ciekawe, że w wychowaniu w rodzinie nie zawsze bierze się pod uwagę to, że dziecko koniecznie musi, znaleźć swoją pozycję w gronie rówieśników. Często bywa, że znalezienie jej sprzeciwia się interesom rodziny. Rodzina nieraz stara się zniszczyć pozycję dziecka w gronie kolegów, aby przyciągnąć je do siebie. Dzieje się tak często, gdy dziecko jest jedynakiem, zwłaszcza jedynym dzieckiem samotnej kobiety. Nieraz wykrywamy ten moment w katamnezach osób dorosłych, które nie tylko nie potrafią znaleźć sobie towarzyszy życia, ale nawet boją się związku uczuciowego (por. B. Zawadzki, 1959, rozdz. Osobowość schizoidalna). Wobec nagminności, jakich przypadków, zwłaszcza wśród jedynaków (por. A. Makarenko, 1950), niejednokrotnie wypada przyznać wychowaniu internatowemu pewną wyższość nad wychowaniem rodzinnym, nie w tym sensie, jakoby mogło ono wychowanie rodzinne zastąpić, ale docenia się jego wpływ uzupełniający wychowanie rodzinne i korygujący pewne deformacje osobowości, toteż nieraz oddanie dziecka do internatu jest zalecane przez psychologów w poradniach jako środek terapii. Również obozy harcerskie, wycieczki, wspólne prace społeczne ułatwiają dziecku przystosowanie w tym okresie. Fakt, że w fazie II zaspokajanie potrzeby kontaktu emocjonalnego w zespole rówieśników ma dominujące znaczenie dla rozwoju osobowości (obok kontaktu z rodzicami, wychowawcami), znajduje potwierdzenie w spontanicznym zachowaniu się młodzieży, która chętniej niż w jakimkolwiek innym okresie łączy się w grupy, tworzy własne organizacje, mniej uwagi poświęcając kontaktom z dorosłymi, niż to miało miejsce w okresie obiektywnym, w pierwszych latach szkolnych. Podkreśla to także S. Baley (1959), pisząc, że w wieku powyżej 9 lat dążność do grupowania się, potrzeba należenia do jakiegoś zespołu osiąga swoje maksimum, na przestrzeni całego życia ludzkiego. 7. KOMPLEKS NIŻSZOSCI JAKO ODMIANA KOMPLEKSU ROŻNICY Chciałbym tu wrócić do wspomnianej poprzednio tezy, że pełne zaspokojenie potrzeby orientacyjnej, a więc i potrzeby kontaktu emocjonalnego, ma zasadnicze znaczenie dla poczucia pewności siebie, dla poczucia bezpieczeństwa. Tak zwane poczucie małowartościowości (A. Adler) może być przy takim ujęciu potraktowane, jako coś wtórnego. Tym, co pierwotne, jest poczucie odosobnienia, samotności. Sądzę, że poczucie niższości, z którym tak często można się spotkać, wytwarza się wówczas, gdy dziecko na tyle różni się od swoich rówieśników, że nie może w ich grupie zaspokoić swojej potrzeby kontaktu, a zachowanie się, otoczenia sugeruje mu, wprost lub pośrednio, że tak jest z powodu jego mniejszej wartości [więcej w: osutka kiłowa, koronografia ryzyko, kostniak leczenie ]

W wiekszosci spotkanych przeze mnie tego typu wypadkach byly to zamozne kobiety

W większości spotkanych przeze mnie tego typu wypadkach były to zamożne kobiety, niepracujące ani zawodowo, ani w domu i zajmujące się wyłącznie wychowaniem dziecka. Sprawy te należą już poniekąd do zaburzeń zachowania się, przytaczam je jednak, aby pokazać siłę życia, jaką niektóre kobiety niewidzące innej możliwości znalezienia sensu życia walczą o zachowanie tego, co dotychczas ten sens ich życiu nadawało. Ale i w przypadkach niewchodzących w zakres patologii również często spotykamy się z takimi wypowiedziami dorosłych ludzi: żyję tylko dla moich dzieci lub: mój syn osiągnie to, czego mi się nie udało osiągnąć, ja go do tego wychowam. Wskazują one, w czym tkwi sens ich życia. Różnego rodzaju hobby: filatelistyka, hodowla, alpinistyka, mogą dzięki temu, iż zaspokajają w jakiejś mierze tę potrzebę, nabrać ważnego walczenia w przystosowaniu ludzi, którym ich zawód, czy funkcja społeczna same przez się, nie stwarzają możliwości znalezienia sensu życia, można to uważać za formy, zastępcze, umożliwiające częściowe rozładowanie napięcia związanego z niezaspokojeniem tej potrzeby. Być może nawet, że niektórzy potrafią w hobby znaleźć sens swojego życia. Mówi się o takich: Sport to dla niego wszystko, gdyby musiał odejść, nie potrafiliby sobie ułożyć życia. Jest to zresztą odrębny problem, wart zbadania: czy i w jakich warunkach aktywność typu zabawowego może dorosłemu człowiekowi zastąpić aktywność realną, populacyjną, badawczą lub inną? Bywa tak, że człowiek nie może zdobyć się na żadną taką formę zachowania się, która odpowiadałaby jakiemuś aprobowanemu przez niego sposobowi zaspokajania sensu życia, lub jest na tyle praktyczny, by rozumieć, iż w jego życiu brak sensu, wówczas usiłuje teraz zapomnieć o tym problemie i przez odurzanie się narkotykiem lub napojami alkoholowymi, lub też zagłusza poczucie bezsensu usilną pracą, przy czym nie zauważa czasem, jak ta właśnie praca staje się sensem jego życia. Uświadamia to sobie dopiero wtedy, gdy tę pracę straci. Bardziej wyrafinowaną, wyższą formą zaspokajania potrzeby sensu życia jest przyjęcie jakiejś bardziej ogólnej postawy etyczno-filozoficznej. Może nią być na przykład hedonizm. Stałe czuwanie nad realizacją jego zasad może u niektórych osób doskonale zaspokoić potrzebę sensu życia. Postawienie sobie za cel łagodnej i pogodnej afirmacji życia stawia takiego człowieka, jak mu się przynajmniej zdaje, życia w sytuacji wyjątkowej wśród rozdygotanej od pożądań i leków społeczności. Koncepcję życia i własnej roli w świecie, którą człowiek sobie pod wpływem tej potrzeby wytwarza, nazywa się czasem filozofią życia [przypisy: olx konie, minionki allegro, usg dopplera cena ]