Praca pojmowana

Praca pojmowana, jako środek zaspokajania potrzeby sensu życia może przybierać bardzo różne formy, zależnie od dziedzictwa kulturowego, nawyków, przynależności do aktualnej grupy społecznej. Czasem, więc jest to wysiłek podejmowany pod wpływem własnych dociekań, czasem pod wpływem oddziaływania z zewnątrz. Wśród tych ostatnich wpływów dużą role odgrywają oddziaływania różnych instytucji publicznych wyrabiające u swoich członków dumę z tego, że działają oni w ich ramach albo uprawiają ten a nie inny zawód, albo mieszkają w tej a nie innej miejscowości. Powstają wówczas takie pojęcia jak na przykład honor górnika i posłannictwo lekarza. Człowiek wówczas stara się wypaść jak najlepiej w swoim zawodzie, wnieść coś swojego, indywidualnego w jego wykonywanie, dba o przestrzeganie różnych tradycyjnych rytuałów i tak pokonuje w pewnym sensie identyfikacji siebie samego z innymi ludźmi, znacznie jednak różniącej się od motorycznego poszukiwania wzorów osobowych. Technika ta częściowo zastępuje wypracowaną, przez człowieka własną koncepcję sensu życia, a niekiedy stanowi podstawę do wytworzenia własnej koncepcji. Czasem taka koncepcja pojawia się nagle. W filmie pt. Koński pysk (wg powieści Caryego Pt. Z pierwszej ręki) bohater – malarz, będący już starym styranym życiem człowiekiem – opowiada, że niegdyś, gdy był urzędnikiem, przyjaciele pokazali mu reprodukcję obrazu Matissea. Od tej pory całe swoje życie poświęcił malarstwu. Zrozumiał, że w sztuce znajdzie sens swojego życia i usiłował realizować go bez względu na niesprzyjające warunki, nieprzezwyciężone, zdawałoby się trudności. Niektóre Instytucje religijne starają się za pomocą specjalnych technik wychowawczych doprowadzić do pojawienia się u swoich adeptów stanu psychicznego zwanego powołaniem. Stanu, w którym osobnik jest przekonany, że jego losem, tym, co uczyni jego życie sensownym, jest tylko jedno: poświęcenie się służbie Bogu. Trwałe przeświadczenie o tym, że jest się do czegoś powołanym daje gwarancję naprawdę aktywnej pracy. Jak wspomniałem, dość powszechnym sposobem zaspokajania potrzeby sensu życia jest poświęcanie się dzieciom. Piszę to w cudzysłowie, gdyż, jak wskazuje często praktyka poradniana, nie zawsze to poświęcenie się służy potrzebom dziecka. Jaskrawym przykładem tego jest pewna matka, która nie chcąc tracić pozycji opiekunki, kąpie jeszcze własnoręcznie 15-1etniego chłopca, zawiązuje mu sznurowadła, bo on to zawsze źle robi i pisze za niego wypracowania szkolne, aby się nie przemęczył. Dzięki temu uzyskuje ona pożądane uczucie niezbędności, toteż każdy przejaw samodzielności syna tępi z przeraźliwym uporem [podobne: usg dopplera cena, gołębie ozdobne olx, mydlo marsylskie ]

CHARAKTERYSTYKA SPOSOBÓW ZASPOKAJANIA POTRZEBY SENSU ZYCIA

CHARAKTERYSTYKA SPOSOBÓW ZASPOKAJANIA POTRZEBY SENSU ŻYCIA Dla uzyskania pełniejszego obrazu potrzeby sensu życia należałoby przedstawić różne techniki jej zaspokajania, Wiele świadczy o tym, że od zarania dziejów dążenie do zaspokojenia tej potrzeby było motorem ekspansji wielu przedstawicieli gatunku ludzkiego wielcy myśliciele, rewolucjoniści, wynalazcy, całe swoje życie potrafili poświęcić realizacji, ważnych w ich mniemaniu zadań obiektywnych, które uznali za swoje posłannictwo życiowe. Gdyby ich działalność nie stanowiła dla ruch sensu życia, nie osiągnęliby tych wyników, za które mamy dla nich nawet po setkach lat wdzięczność i szacunek. Jest całkiem inną sprawą, czy realizowali oni cele zgodne z interesami społecznymi czy nie. Stanowi to kwestię oceny społecznej. W tym miejscu mowa jest tylko o tym, iż od znalezienia potrzeby sensu życia między innymi zależy, czy człowiek włączy się aktywnie i twórczo w nurt historii, czy podda mu się biernie lub złamany jego naporem ulegnie znużeniu i w rezultacie zagubi się. Można przypuszczać, że tę cechę człowieka mieli na myśli klasycy marksizmu, gdy domagali się uświadomienia mas proletariackich, bez niego nie wyobrażali sobie ich aktywności rewolucyjnej. Uświadomienia, to znaczy wytłumaczenia im ich roli historycznej, nauczenia dostrzegania w niej sensu swojego życia. Manifest Komunistyczny w każdym swoim zdaniu jest właśnie narzędziem takiego uświadomienia. Prawidłowe uświadomienie sobie swojej roli życiowej i stwierdzenie, że jest ona sensowna, to znaczy pozytywna z punktu widzenia wartości uznanych przez nie za nieodzowne w życiu, prowadzi z reguły do wzmożenia wysiłku, do bardziej celowej i efektywnej działalności. W ogóle z zaspokajaniem potrzeby sensu życia łączy się praca, jakiś wysiłek, gdyż zawsze musimy przy tym zrezygnować z wielu przelotnych pragnień i opierać się wymaganiom niezgodnym z naszymi celami. Nie można sobie wyobrazić, by ktoś znalazł zaspokojenie potrzeby sensu życia uciekając od wysiłku, i to wysiłku zorganizowanego. Powinien to oczywiście być wysiłek spontaniczny, niewymuszony, sprawiający jednostce przyjemność. Ciekawe zdanie Karola Marksa na ten temat przytacza M. Fritzhand w swoim studium nad marksistowską koncepcją istoty człowieka. Pisząc o poglądach Marksa na pracę ludzką podaje, iż traktował on pracę nie tylko, jako zdobywanie środków do życia, ale i jako sposób samoafirmacji, prawdziwe potwierdzenie się człowieka, jako istoty gatunkowej (M. Fritzhand, 1960). Przy tym, jak sądzę, pojęcie pracy należy rozumieć tu bardzo szeroko – jako każde pokonywanie oporu prowadzące do osiągnięcia zaprogramowanego stanu faktycznego [patrz też: koronografia ryzyko, osutka kiłowa, kostniak leczenie ]

Potrzeba sensu zycia jest wiec taka cecha czlowieka, która powoduje, ze bez zaistnienia w jego dzialalnosci zyciowej takich wartosci

Nie znaczy to jednak, że człowiek składający takie oświadczenie nie zaspokaja potrzeby sensu życia. Przekonanie to, o ile jest nim rzeczywiście, może odgrywać rolę tylko zwykłej deklaracji, do której człowiek w praktyce życiowej nie przywiązuje żadnej wagi, eksponując ją nawykowo przy zbyt realnych jak na jego możliwości intelektualne pytaniach. Przy tym może on uprawiać działalność całkowicie zaspokajającą potrzebę sensu życia. Spośród wielu kryteriów wybrałem drwa, jako najbardziej obiektywne: l. Gdy osobnik konsekwentnie, z wysiłkiem, dąży do realizacji jakichś celów wykraczających poza bezpośrednie zaspokojenie potrzeb fizjologicznych nie rozpraszając się na oderwane od siebie różne rodzaje aktywności. 2. Gdy zdanie jakiegoś określonego elementu sytuacji życiowej człowiek nagle zaczyna odezwać beznadziejność życia, bezsensowność, pustkę swego istnienia, można wówczas sądzić, że warunki poprzedzające ową zmianę, właśnie pozwalały na zaspokojenie jego potrzeby sensu życia. W trakcie kształtowania się osobowości danego człowieka ów określony element sytuacji stał się czymś zasadniczo wyznaczającym działania danej jednostki, czymś, bez czego jej aktywność straciłaby dla niej sens. Potrzeba sensu życia jest więc taką cechą człowieka, która powoduje, że bez zaistnienia w jego działalności życiowej takich wartości, które są lub mogą zostać uznane przez niego za nadające sens życiu, nie może on prawidłowo funkcjonować, co oznacza w praktyce, że jego działalność życiowa jest za słaba w stosunku do możliwości, nieukierunkowana i oceniona przez niego negatywnie. Zgodnie z tym, co przedstawiono w rozdziale poświęconym pojęciu potrzeby, można założyć, że niezaspokojenie potrzeby sensu życia przejawia się w stanach napięcia i może podobnie jak w wypadku frustracji innych potrzeb – prowadzić do słabiej lub silniej zaakcentowanych zaburzeń nerwicowych. Dowodem na to, że teza ta nie jest pozbawiona podstaw, mogą służyć liczne przykłady nerwic, u których podłoża tkwi frustracja potrzeby sensu życia (K. Obuchowski, 1959), określona gdzie indziej, jako frustracja egzystencjalna (S. Kratochvil, 1961). Nerwice egzystencjalne rozwijając się w identyczny sposób jak te, u których podłoża leży frustracja innych potrzeb ludzkich, stanowią według statystyki podanej przez Kratochvila od 14 do 210 ogółu nerwic i są znacznie częściej reprezentowane w klinikach kobiecych tamten potwierdzające istnienie takiej potrzeby u człowieka wskazuje zarazem na konieczność bardziej dokładnego opanowania teoretycznych podstaw wiedzy o tej potrzebie [podobne: borówka amerykańska sadzonki sprzedaż wysyłkowa, ewerolimus, kompulsywne objadanie ]

OKRESLENIE POTRZEBY SENSU ZYCIA

Gdyby śrubkę dokręcił źle, cała maszyna byłaby niepełnowartościowa. Podobnie może się dziać i w życiu. Gdy ktoś nie widzi sensu w swoim działaniu i czuje się jak robotnik w wielkiej hali wykonujący prostą czynność tylko po to, aby zarobić na życie, nie rozumiejąc, po co jest ta jego czynność, jaki ma ona sens w ogólnym procesie produkcji nuży się łatwo swoją pracą, rodzi się w nim zobojętnienie, często przepuszcza „błąd”, szybko staje się niezadowolony ze swojego losu. 2. OKREŚLENIE POTRZEBY SENSU ŻYCIA Krótkie wprowadzenie dało już pewną orientację, co do problematyki, którą zajmę się w tym rozdziale, nie zastąpi to jednak bardziej precyzyjnego określenia, czym jest sama potrzeba sensu życia. Zanim do tego przystąpię, przypomnę w kilku zdaniach przyjętą w tej pracy koncepcję potrzeby orientacyjnej. Nie jest to właściwy człowiekowi proces ukierunkowujący działanie do osiągnięcia celu, ale właściwa ta cecha powodująca, że bez otrzymania pewnych informacji określonego typu nie może on prawidłowo funkcjonować. Jak cechą ptaka jest potrzeba latania (tzn. jest on tak zorganizowany, że tylko latając może w pełni wykorzystać swoje zdolności samoregulacyjne), taką cechą człowieka dorosłego jest potrzeba znalezienia sensu swojego życia. Będąc w pełni dojrzałym intelektualnie, żyjąc w społeczeństwie i zaspokajając w nim swoje materialne potrzeby, musi on w interesie swoim i tego społeczeństwa mieć talki sens swojego życia, który by ukierunkował jego działanie i organizował jego zdolności. Musi mieć, to nie znaczy, że sens ten zawsze jest uświadomiony, widziany. Poszukując praktycznych kryteriów dla oceny, czy działanie danego człowieka posiada wartość przedmiotu zaspokajającego potrzebę sensu życia, oparłem się na analizie przypadków dwojakiego rodzaju: osób nerwicowych i osób bardzo dobrze przystosowanych. Mogłoby się wydawać, że najwłaściwszym miernikiem przy takiej ocenie jest przekonanie o sensie lub bezsensie własnego życie. Kryterium to musiałem jednak odrzucić, ponieważ wypowiedzi, jakie składają badani na ten temat, często wyznacza nie tyle rzeczywista refleksją życia nad sobą samym, ile przekonanie, że każdy inteligentny człowiek powinien widzieć, że życie jest nonsensem. Inaczej sądzić nie wypada. Ten typ niezwykle rozpowszechnionego nie tylko, wśród ludzi z kompleksami egzystencjalizmu, jest wrogiem numer jeden każdego psychoterapeuty dążącego do tego, by nerwicowy pa1cjent wytworzył sobie pozytywny pogląd na życie. Sprawa zresztą nie musi dojrzewać aż do rozwinięcia się nerwicy. Wyznawanie takiego poglądu może po prostu, demobilizować człowieka, dając mu motyw do rezygnacji z wysiłku w sytuacjach wymagających wyrzeczeń lub ryzyka [podobne: buldog francuski olx, laser biostymulujący, kompulsywne objadanie ]

Instytucja moze zostac zlikwidowana

Instytucja może zostać zlikwidowana, brak talentu dramatycznego lub pisarskiego – może uniemożliwić realizację owych planów i życie przy tak ciasnym ujęciu jego sensu – zostaje sensu pozbawione. Równie zresztą niebezpieczne jest zbyt ogólne sformułowanie sensu życia, utrudniające właściwe skoncentrowanie się przy formułowaniu motywu na określonych środkach działania, na przykład: zostanie kimś lub zostanie dobrym człowiekiem, bez skonkretyzowania, co się rozumie przez to określenie. Ten sposób zaspokajania potrzeby sensu życia, jak miałem możność zaobserwować, prowadzi łatwo do zbyt częstych zmian kierunku działania – o osobach takich mówi się nieraz, że brak im kręgosłupa. Za ilustrację może tu posłużyć postępowanie młodego inżyniera, który chciał zostać kimś. Z natury dobroduszny, uczciwy, ale egocentryczny i krótkowzroczny, upoiwszy się pierwszymi osiągnięciami, pierwszymi oznakami powodzenia, (które zresztą zawdzięczał poparciu rodziny), nie umiał przezwyciężyć nieprzyjemnych cech swojej osobowości i idąc po linii najmniejszego oporu rozpoczął burzliwą działalność nażycia polu towarzyskim, literackim i administracyjnym – byle zdobyć powodzenie. Oczywiście, mogło to być tylko powodzenie doraźne. Nie można, bowiem planować niczego bez konkretnych założeń, a tych młody ów człowiek nie uważał za konieczne precyzować. Efekty tego działania okazały się odwrotne od zamierzonych. Pozostał w tyle za swymi wyspecjalizowanymi kolegami. Ludzie dawniej mu życzliwi, zaczęli się odwracać od niego, co interpretował, jako objawy zawiści. Gdyby cel tego człowieka był bardziej konkretny, na przykład zostać wybitnym specjalistą w swoim zawodzie, środki do jego osiągniecia mogłyby być poddane bardziej krytycznej analizie, możliwe byłoby wówczas zaplanowanie etapów własnego rozwoju, zrezygnowanie z krótkowzrocznych posunięć. W realizowaniu swego tak ogólnikowo sformułowanego celu inżynier ów nie posuwał się naprzód, gdyż za każdym razem wybierał nie taki sposób działania, który byłby bardziej celowy z ogólnego punktu widzenia, ale taki, który dawał mu natychmiastowe poczucie, złudne zresztą, że już jest kimś. Inny rodzaj błędu spotykamy wówczas, gdy wybór sensu życia jest taki, że nie możemy go z całym przekonaniem zaaprobować. Dzieje się tak przeważnie, gdy dana koncepcja sensu życia jest reliktem, pozostałością z wcześniejszego okresu rozwoju osobowości, niedostosowaną do danej fazy rozwojowej, gdy jakaś koncepcja tego sensu wstaje narzucona z zewnątrz. Jak już wspomniano, człowiek dążąc w określonym kierunku podejmuje decyzje, co do aktualnych działań, musi, więc sobie sformułować odpowiednie motywy wybór ich nie jest jednak łatwy, gdyż zasada eliminacji motywów- działa bardzo skutecznie [więcej w: buldog francuski olx, olx konie, konizacja chirurgiczna szyjki macicy ]

W ten sposób skazali siebie na ciagle niezadowolenie

W ten sposób skazali siebie na ciągłe niezadowolenie, niedosyt, o którego źródle nieraz nawet nie pamiętali lub pamiętać nie chcieli. Można również przytoczyć, jako przykład kobietę, u której pod wpływem doświadczeń życiowych wytworzył się silny lęk przed niepowodzeniem. Lęk ten zmuszał ją do zajmowania negatywnej postawy wobec realizacji wszelkich celów, których osiągnięcie zaspokoić by mogło jej potrzebę sensu życia, ale, z którymi wiązałby się jakiś element ryzyka. Narzuconym jej przez środowisko sposobem zaspokajania potrzeby sensu życia była aktywność społeczna. Za każdym razem robiąc wielkie plany, podejmując decyzje o rozpoczęciu szeregu inicjatyw, w ostatniej chwili rezygnowała z ich realizacji, tłumacząc sobie ten lęk właśnie brakiem sensu. Należy również zwrócić uwagę na fakt, że lęk ten wyrażał się między innymi zdecydowanie negatywną postawą wobec wszelkich przejawów współzawodnictwa. Na tym podłożu po niewielu latach korozji wystąpiła u niej nerwica lękowa. Okazuje się, więc, że niezdolność do realizacji ustalonej koncepcji sensu życia działając, jako czynnik zakłócający aktywnie przystosowanie może nieraz prowadzić do poważniejszego zaburzenia przystosowania, niż to, które bywa wywołane brakiem miej koncepcji. Brak koncepcji sensu życia prowadzi na ogół do apatii, braku chęci działania, a jeśli w wyniku tego braku rozwinie się nerwica egzystencjalna, można zaobserwować objawy neurasteniczne. Warto przy tym zwrócić uwagę na to, że osoby cierpiące na nerwice egzystencjalną na tle niezdolności do realizacji ustalonej koncepcji, sensu życia są pacjentami wymagającymi bardzo specyficznej psychoterapii. Jest im lżej, gdy uwierzą, że nie mogli i nie musieli zrobić tego, co uznali raz za sens swojego życia. Uwieńczeniem tej terapii jest zawsze podsunięcie im nowego sposobu realizacji sensu życia (lub nawet nowej koncepcji sensu życia), i to takiego, który będą w stanie zarówno zaakceptować, jak i zrealizować. Przytoczone przykłady wskazują, że nieraz koncepcja sensu życia bywa sformułowana w sposób nieodpowiadający cechom osobowości człowieka, jego zdolnościom, postawom i możliwościom życiowym. Analiza szeregu podobnych przypadków nasuwa również wniosek, że koncepcja sensu życia powinna być nie tylko dostosowana do możliwości osobnika, ale również mieć odpowiednią formę, a mianowicie powinna być dość ogólna, nie zbyt konkretna, tak, aby można było ją realizować różnymi sposobami. Sensem życia wielu ludzi jest na przykład zdobycie pozycji w tej właśnie instytucji albo wstanie tylko aktorem dramatycznym, życia lub też jak u wspomnianego ekonomisty i krytyka – zostanie tylko lekarzem fabryk czy pisarzem [hasła pokrewne: olx konie, przedwczesny wytrysk leczenie warszawa, skręcenie i naderwanie stawu skokowego ]

Wybór sposobów zaspokajania potrzeby sensu zycia

Wybór sposobów zaspokajania potrzeby sensu życia, jest wyznaczony, jak wspomniałem, przez doświadczenie osobiste człowieka, kształtujące również jego postawy i sprawności. Możliwa jest, więc taka sytuacja, że obrany sposób zaspokajania potrzeby sensu życia o znaczeniu dominującym bezwzględnie nad innymi, nie będzie zgodny ze sprawnościami osobnika lub z jego postawami, lub też z warunkami, w których osobnikowi przyszło działać. Chciałbym niżej przedstawić kilka przykładów ilustrujących pewne trudności związane z niewłaściwym, a raczej niewłaściwie ustalonym dla siebie sensem życia. Nieraz w praktyce poradnianej spotykałem ludzi, którzy będąc niezadowoleni z siebie, ulegając depresji lub zniechęceniu, tłumaczyli swoje niepowodzenie życiowe dziesiątkami przyczyn. Gdy w trakcie dłuższej rozmowy wysuwane przez nich przyczyny kolejno odpadały, jako niewystarczające, zawsze pozostawała jedna: to, co człowiek teraz robi, nie ma nic wspólnego z tym, co niegdyś uznał za sens swojego życia. Na przykład, ekonomista, który jako młodzieniec przejął się rozprawą Hemy Forda o organizacji przemysłowej i postanowił być Lekarzem fabryk, przez długi czas widział siebie tylko w tej roli. Rozpoczął studia ekonomiczne, zainteresowania swoje zwęził do ekonomii, ale brakowało mu jednej istotnej cechy niezbędnej do zaspokojenia tej jego potrzeby sensu życia stanowił osobowość psychasteniczną, sztywną, rozwiązującą i realizującą większość problemów w wyobraźni, gdy tym czasem wybrana przez niego praca wymaga energii, rzeczowości, elastyczności. Przez dziesięć lat po studiach był referentem, z trudem wywiązującym się z obowiązków kolejno w dziewięciu przedsiębiorstwach. Teraz skarży się, iż odczuwa niechęć do życia, narzeka na swoich zwierzchników, uważa, że jest pechowcem, że go wykorzystują. Martwi się na zapas przyszłymi niepowodzeniami i zastanawia się nad zmianą pracy na bardziej mu odpowiadającą, mimo że ta, którą teraz wykonuje, jest najbardziej zbliżona do działalności, jaką sobie wymarzył, i nie ma żadnych szans, aby otrzymał lepszą. Przykład powyższy dotyczy człowieka, który wybrał sobie sens życia wadliwy, niedostosowany do swoich możliwości. Nierzadkie jednak są również przypadki ludzi zawiedzionych – życie zmusiło ich do działalności, w której nie potrafią dopatrzyć się sensu odpowiadającego koncepcji, jaką dawniej sobie wytworzyli: krytyk literacki, który chciał, ale nie mógł zostać pisarzem, nauczyciel, który pragnął budować miasta, ale warunki nie pozwoliły mu na studia, i wielu innych. Losy pchnęły ich drogami niezgodnymi z ustaloną przez nich koncepcją sensu życia, a byli zbyt sztywni, by umieć pogodzić się z faktami, dokonać zmiany i w tym, co osiągnęli – a osiągnięcia ich nieraz były znakomite – znaleźć nowy sens życia [hasła pokrewne: usg dopplera cena, laser biostymulujący, borówka amerykańska sadzonki sprzedaż wysyłkowa ]

Nalezy przy tej okazji rozpatrzyc problem

Należy przy tej okazji rozpatrzyć problem, czy stwierdzenie u kogoś zadowolenia z realizowanego kierunku działania może świadczyć o tym, iż znalazł on sens życia? Sprawa wydaje się bardzo trudna. Wiele ludzi, których działalność, zdawałoby się, byłaby w stanie nadać sens ich życiu, wyraża niezadowolenie ze swego losu, nieraz w formie bardzo ostrej. Prawdopodobnie tego rodzaju przejawów niezadowolenia życia nie można jednak uważać za właściwe kryterium. Należy obserwować zachowanie się tych ludzi w sytuacji, w której zostaną zmuszeni do zaprzestania swej działalności. Czasem nawet wystarczy odwołanie się do wyobraźni takich niezadowolonych, przez zadanie na przykłada narzekającemu na swoją pracę nauczycielowi pytania: Proszę sobie wyobrazić, że będzie pan musiał zmienić teren i sposób działania: przeniosą pana ze szkoły i skierują do pracy według pana wyboru, np. administracyjnej, zwalniając całkowicie od kontaktu z młodzieżą. O ile ta próba zostanie potraktowana poważnie i wywoła szczerą reakcję, można będzie się przekonać, czy tamto niezadowolenie było prawdziwe, czy nie było tylko pozą, nawykiem lub, środkiem taktycznym Są, także ludzie znajdujący się w takim szczęśliwym położeniu, że zostają przez przechodzącą z pokolenia na pokolenie tradycję rodzinną wprowadzeni w warunki, które niemal automatycznie zapewniają im zaspokojenie potrzeby sensu życia. Już w okresie dojrzewania rozwijają się u nich odpowiednie zainteresowania lub stają przed aktualnym ważnym zadaniem do spełnienia życia. Poruszę tu jeszcze problem: wojna a sens życia, przeważnie wstydliwie pomijany. Często można usłyszeć od uczestników ostatniej wojny, zresztą jej gorących przeciwników, zdanie: To było okropne, ale człowiek żył jakąś pełnią życia. Zagadnieniem tym nieraz zajmują się powieści na temat okresu wojennego, jak na przykład B. Marshalla Stary żołnierz nie umiera czy J. Shutea Requiem dla dziewczyny. Koniec wojny dla wielu oznaczał nie tylko wolność osobistą, wolność od grozy, ale pozbawienie tego, co stanowiło dla nich sens życia, i to bez możliwości wypełnienia powstałej przez to pustki, czymś dającym równie intensywne poczucie sensowności działania jak niektórym dawała walka z wrogiem. 4. WADLIWE TECHNIKI ZASPOKAJANIA POTRZEBY SENSU ZYCIA To, co dotychczas powiedziano, nasuwa wniosek, iż człowiek ma teoretycznie nieograniczoną możliwość znalezienia środków zaspokojenia potrzeby sensu życia, trudność zdaje się jednak tkwić w tym, że nie każdy sposób jej zaspokajania jest równie korzystny. Byłoby niewątpliwie błędem i uproszczeniem sądzić, że wystarczy posiadanie jakiejś ideologii czy filozofii życia [hasła pokrewne: laser biostymulujący, przedwczesny wytrysk leczenie warszawa, mydlo marsylskie ]

Nieraz jest ona prosta i jasna

Nieraz jest ona prosta i jasna, a spotykamy ją u ludzi pełnych naiwnej wiary w niezgłębiony, ale rzeczywisty sens i mającą rzetelne uzasadnienie niezbędność ich żywota takiego, jakim on jest, nieraz zaś opiera się na skomplikowanych rozważaniach, a nawet ekwilibrystyka ich filozoficznych lub teologicznych. Trzeba tu jednak powiedzieć, że, niestety, tak zwany sokratejski nurt filozofii, ten nurt, który ma pomóc człowiekowi w określeniu jego miejsca na ziemi – nigdy nie wyszedł poza ogólniki lub nieżyciowe sofizmaty. Problemy wysuwane przez filozofów egzystencji noszą wyraźne piętno histerii indywidualisty, przerażonego mitami, które sobie sam stworzył. Poza tym zbyt często podejmuje się problem sensu istnienia dopiero w lęku przed śmiercią, unicestwieniem, a zbyt rzadką szuka się takich jego rozwiązań, które mogłyby być narzędziem w walce człowieka o pełnię jego egzystencji – w walce prowadzonej z pozycji ekspansji społeczeństw dostosowujących do siebie świat. Należy ubolewać nad tym, że podjęta przed kilku laty przez Adama Schaffa próba sformułowania podstawowych zasad marksistowskiej koncepcji sensu życia nie doczekała się rozwinięcia i kontynuacji. Schaff wżycia swojej rozprawie pt. Marksizm a egzystencjalizm (1961) proponuje oparcie koncepcji sensu życia na trzech podstawowych tezach humanizmu socjalistycznego 1. Szczęście można osiągnąć tylko przez szczęście społeczeństwa; 2. Człowiek jest tworem warunków społecznych, ale również te warunki są tworem człowieka; 3. Nie wystarczy mieć określone poglądy. Należy walczyć o wcielenie ich w życie. Założenia te, których wartość instrumentalna w przystosowaniu jest dla psychologia klinicznego oczywista, wymagają jednak niewątpliwie wielu opracowań teoretycznych i eksperymentalnych. Nie można też się zgodzić z tezą Schaffa, że badacz rozstrzygający sprawę sensu życia musi postępować w badaniach inaczej niż poprzedni eksperymentator. Gdyby tak było, musielibyśmy na zawsze zrezygnować z naukowego opracowania tej tak ważnej dla przystosowania człowieka problematyki. Jak już wspomniałem, potrzeba sensu życia, wbrew pozorom, nie musi być wyraźnie uświadamiana i nie różni się pod tym względem od potrzeby poznawczej czy potrzeby kontaktu emocjonalnego. Nieraz ludzie doskonale przystosowani psychicznie na pytanie o sens ich życia odpowiadają, że to ich nie interesuje, mają za dużo pracy. Całą ich uwagę pochłania na przykład: problem wynalezienia specyfiku likwidującego ból lub podniesienia na wyższy poziom swojego gospodarstwa rolnego. Wkładają w tę pracę dużo wysiłku i przynosi im ona zadowolenie [hasła pokrewne: skuteczność antykoncepcji, kompulsywne objadanie, usg dopplera cena ]

Symwastatyna w zespole ostrej niewydolności oddechowej AD 2

Celem tej próby było sprawdzenie hipotezy, że leczenie za pomocą doodbawicy jelitowej w dawce 80 mg na dobę poprawiłoby wyniki kliniczne u pacjentów z ARDS, niezależnie od przyczyny. Metody
Projekt badania
Pacjenci byli dorośli rekrutowani z oddziałów intensywnej opieki medycznej (OIOM) w 40 szpitalach w Wielkiej Brytanii i Irlandii (patrz Dodatek dodatkowy, dostępny wraz z pełnym tekstem tego artykułu). Badanie zostało zatwierdzone przez krajowy komitet ds. Etyki badawczej oraz przez dział badań naukowych w każdej placówce badawczej w Wielkiej Brytanii oraz przez instytucjonalny komitet ds. Etyki w każdym z ośrodków badawczych w Irlandii. Jednostka ds. Badań klinicznych w Irlandii Północnej koordynowała cały proces, przy wsparciu Komitetu Badań Medycznych w Galway, ośrodka badań klinicznych dla ośrodków w Irlandii. Read more „Symwastatyna w zespole ostrej niewydolności oddechowej AD 2”