Praca pojmowana

Praca pojmowana, jako środek zaspokajania potrzeby sensu życia może przybierać bardzo różne formy, zależnie od dziedzictwa kulturowego, nawyków, przynależności do aktualnej grupy społecznej. Czasem, więc jest to wysiłek podejmowany pod wpływem własnych dociekań, czasem pod wpływem oddziaływania z zewnątrz. Wśród tych ostatnich wpływów dużą role odgrywają oddziaływania różnych instytucji publicznych wyrabiające u swoich członków dumę z tego, że działają oni w ich ramach albo uprawiają ten a nie inny zawód, albo mieszkają w tej a nie innej miejscowości. Powstają wówczas takie pojęcia jak na przykład honor górnika i posłannictwo lekarza. Człowiek wówczas stara się wypaść jak najlepiej w swoim zawodzie, wnieść coś swojego, indywidualnego w jego wykonywanie, dba o przestrzeganie różnych tradycyjnych rytuałów i tak pokonuje w pewnym sensie identyfikacji siebie samego z innymi ludźmi, znacznie jednak różniącej się od motorycznego poszukiwania wzorów osobowych. Technika ta częściowo zastępuje wypracowaną, przez człowieka własną koncepcję sensu życia, a niekiedy stanowi podstawę do wytworzenia własnej koncepcji. Czasem taka koncepcja pojawia się nagle. W filmie pt. Koński pysk (wg powieści Caryego Pt. Z pierwszej ręki) bohater – malarz, będący już starym styranym życiem człowiekiem – opowiada, że niegdyś, gdy był urzędnikiem, przyjaciele pokazali mu reprodukcję obrazu Matissea. Od tej pory całe swoje życie poświęcił malarstwu. Zrozumiał, że w sztuce znajdzie sens swojego życia i usiłował realizować go bez względu na niesprzyjające warunki, nieprzezwyciężone, zdawałoby się trudności. Niektóre Instytucje religijne starają się za pomocą specjalnych technik wychowawczych doprowadzić do pojawienia się u swoich adeptów stanu psychicznego zwanego powołaniem. Stanu, w którym osobnik jest przekonany, że jego losem, tym, co uczyni jego życie sensownym, jest tylko jedno: poświęcenie się służbie Bogu. Trwałe przeświadczenie o tym, że jest się do czegoś powołanym daje gwarancję naprawdę aktywnej pracy. Jak wspomniałem, dość powszechnym sposobem zaspokajania potrzeby sensu życia jest poświęcanie się dzieciom. Piszę to w cudzysłowie, gdyż, jak wskazuje często praktyka poradniana, nie zawsze to poświęcenie się służy potrzebom dziecka. Jaskrawym przykładem tego jest pewna matka, która nie chcąc tracić pozycji opiekunki, kąpie jeszcze własnoręcznie 15-1etniego chłopca, zawiązuje mu sznurowadła, bo on to zawsze źle robi i pisze za niego wypracowania szkolne, aby się nie przemęczył. Dzięki temu uzyskuje ona pożądane uczucie niezbędności, toteż każdy przejaw samodzielności syna tępi z przeraźliwym uporem [podobne: usg dopplera cena, stomatolog na nfz wrocław, mydlo marsylskie ]

Powiązane tematy z artykułem: mydlo marsylskie stomatolog na nfz wrocław usg dopplera cena