Sprawa wymagala interwencji terapeutycznej, gdyz postawy takie u Zyda zyjacego równiez w zydowskim srodowisku nie mogly nie doprowadzic w przyszlosci do konfliktów.

Przy wykonywaniu swoich funkcji społecznych bierze się to realnie pod uwagę. Można też mieć kompleks na punkcie własnej brzydoty i reagować zawsze, nerwicowo, ilekroć wchodzi w grę sprawa urody, na przykład uważać się za urodziwego, gdy się jest brzydkim, uważać bidnych za niemoralnych, uważać książkę za nic niewartą, bzdurną, o ile tylko traktuje o urodzie itp. Miałem możność obserwowania bardzo specyficznych – kompleksów różnicy, dotyczących kształtu nosa, choroby skóry, pochodzenia społecznego, zawodu. Jak ciekawe, zależnie od środowiska formy przybiera kompleks różnicy, przedstawię na przykładzie podanym przez Seward Georgene (1956), w pracy poświęconej psychoterapii i konfliktom kulturowym. Dziecko emigrantów narodowości żydowskiej (rzecz dzieje się w USA), dla przezwyciężenia przeszkadzającego mu poczucia różnicy powstałego na skutek częstych nieprzyjemnych zetknięć z środowiskiem o nastawieniu antysemickim, zaczęło wypierać się swego żydowskiego pochodzenia i zarazem traktować pogardliwie zwyczaje chrześcijan. Sprawa wymagała interwencji terapeutycznej, gdyż postawy takie u Żyda żyjącego również w żydowskim środowisku nie mogły nie doprowadzić w przyszłości do konfliktów. Psycholog zastosował tu następującą terapię. Spowodował zaproszenie dziecka do jednej z chrześcijańskich rodzin na święta Bożego Narodzenia. Tam przyjęto je życzliwie, wciągnięto do ogólnej zabawy, do udziału w grach i śpiewaniu kolęd. Chłopiec czuł się bardzo dobrze, a efektem tak spędzonego wieczoru było, że zaczął się przyznawać do swego żydowskiego pochodzenia oraz dodatnio wyrażać się o zwyczajach nie Żydów. Efekt życia pozornie paradoksalny. Mogłoby się wydawać, że dopiero teraz, o tak przyjemnych przeżyciach, obawa przed przyznawaniem się do swego pochodzenia pogłębi się. Tak by było, gdyby dziecko w postępowaniu swoim kierowało się dążeniem do przewagi (wyrwanie się z otoczonego niechęcią środowiska). Chłopiec jednak reagował odpowiednio do potrzeby kontaktu emocjonalnego, porzucając formy zastępcze f5: o przystosowania, gdy tylko zostało zlikwidowane poczucie różnicy. Psycholog dobrze zrozumiał sytuację. Gdy chłopiec przekonał się, że jako Żyd może być również dobrze traktowany wśród nie Żydów, znikło podłoże dla postaw, które mogłyby w przyszłości doprowadzić do poważnych trudności w przystosowaniu. Znikły podstawy do zaczynającego się wytwarzać kompleksu różnicy. Na tym zakończymy omawianie problematyki potrzeby kontaktu emocjonalnego. Wrócimy do niej jeszcze w następnym rozdziale, gdy mowa będzie o tej fazie życia, w której już nie wystarcza aprobata otoczenia [patrz też: kołnierze ortopedyczne, kurs hostessy fordanserki, hostessy fordanserki ]

Powiązane tematy z artykułem: hostessy fordanserki kołnierze ortopedyczne kurs fizjoterapia