Miesak pierwotny

Jeżeli gruczolak zatyka oskrzela główne, powstaje niedodma całego płuca, a wtedy stan nie różni się od każdej postaci niedodmy czy to pochodzenia nowotworowego, czy powstałej w następstwie zwężenia oskrzela na tle gruźlicy. Spośród guzów złośliwych największe znaczenie praktyczne ma rak oskrzela. Mięsak pierwotny, spotykany znacznie rzadziej, daje objawy podobne jak rak, a rozpoznanie ustala dopiero badanie histologiczne preparatu. Rak oskrzela jest schorzeniem częstym, które co do częstości idzie bezpośrednio po raku okrężnicy. Jedynie leczenie chirurgiczne może dać szanse poprawy, a w przypadkach pomyślnych możliwości wyzdrowienia nie są najgorsze. Read more „Miesak pierwotny”

Obfite odzywianie weglowodanami

Obfite odżywianie węglowodanami zbliża współczynnik oddechowy do l, jeżeli zaś z nadmiaru węglowodanów wytwarza się tłuszcz; to współczynnik oddechowy zwiększa – się powyżej L . Sprawa polega na tym, że w procesie przejścia węglowodanów w tłuszcz wyzwala się już w samym ustroju duża ilość tlenu i tym samym zmniejsza się pobieranie tlenu z powietrza. CO2 przy tym nie spada, gdyż powstaje w związku z utlenianiem węglowodanów. Ze 100 g skrobi może powstać 42 g tłuszczu. Odwrotnie sprawa przedstawia się w przejściu tłuszczów w węglowodany. Read more „Obfite odzywianie weglowodanami”

Wplyw pokarmów na przemiane materii

Wpływ pracy umysłowej W przeciwieństwie do pracy mięśniowej, praca umysłowa procesy psycho-emocjonalne nie wywierają większego, wpływu na zapotrzebowanie tlenu. W warunkach jednak patologicznych, szczególnie w warunkach zaburzeń w czynności gruczołów wewnętrznego wydzielania, podstawowa przemiana materii może być bardzo zachwiana przez rozmaite wpływy psychiczne. 13. Wpływ pokarmu Wpływ pokarmów na przemianę materii był już znany od czasu Lauoisier. Ustalił on, że zapotrzebowanie tlenu i wytwarzanie ciepła zwiększają się po wprowadzeniu do ustroju pokarmów. Read more „Wplyw pokarmów na przemiane materii”

GLÓD ZUPELNY

GŁÓD ZUPEŁNY Na czynność dynamiczną pokarmów, zwłaszcza białek, wywiera wpływ układ nerwowy wegetatywny i gruczoły wewnętrznego wydzielenia. Wiemy bowiem, że tarczyca, gruczoły płciowe, przysadka mózgowa, a ta że układ półczulny wpływają na podstawową przemianę materii. Wpływ ten dotyczy także działania swoiście, dynamicznego pokarmów. Wzmożenie procesów przemiany materii przy pożywieniu białkowym jest właściwe każdej komórce ustroju, gdyż w nich rozgrywają się zasadnicze asymilacyjne i dysymilacyjne procesy. Wzmożeniem swoiście dynamicznego działania białka cechują się, wszystkie te stany patologiczne, w których stwierdza się wzmożenie przemiany . Read more „GLÓD ZUPELNY”

Polecajac choremu leczenie operacyjne nalezy stworzyc takie warunki, które wybitnie zmniejszaja ryzyko zabiegu oraz zapobiegaja znacznie wiekszemu krwawieniu

Nowoczesne zdobycze, dotyczące przedoperacyjnego i pooperacyjnego postępowania, a także zdobycze w zakresie znieczulenia umożliwiły zabiegi chirurgiczne u chorych, z chorobami narządu krążenia, nawet z blokiem sercowym, oraz u chorych na cukrzycę. W nowoczesnych warunkach operacyjnych zapalenie pęcherzyka żółciowego może narazić chorego na większe ryzyko niż leczenie operacyjne. Polecając choremu leczenie operacyjne należy stworzyć takie warunki, które wybitnie zmniejszają ryzyko zabiegu oraz zapobiegają znacznie większemu krwawieniu. Odpowiednie postępowanie z różnych metod chirurgicznych leczenia wykonywa się w kamicy żółciowej najczęściej wycięcie pęcherzyka żółciowego jako metodę doszczętną, usuwającą kamienie i sam chory narząd. Podczas operacji należy się przekonać, czy nie ma kamieni także w przewodach żółciowych, zwłaszcza w przewodzie żółciowym wspólnym, oraz zwężeń, zależnych od zbliznowacenia przewodu, ucisku od zewnątrz itp. Read more „Polecajac choremu leczenie operacyjne nalezy stworzyc takie warunki, które wybitnie zmniejszaja ryzyko zabiegu oraz zapobiegaja znacznie wiekszemu krwawieniu”

Leczenie operacyjne nie zawsze usuwa w kamicy zólciowej dolegliwosci chorych

Leczenie operacyjne nie zawsze usuwa w kamicy żółciowej dolegliwości chorych. Przypadłości pooperacyjne mogą zależeć od różnych przyczyn, mianowicie od zwężenia żołądka, dwunastnicy, okrężnicy poprzecznej lub wspólnego przewodu żółciowego na tle zrostów pooperacyjnych, od zmian zapalnych w wątrobie, w drogach żółciowych lub w trzustce pa tle ich zakażenia, od równoczesnej choroby wrzodowej żołądka lub dwunastnicy, kamicy nerkowej, opadnięcia nerki, kamieni pozostawionych podczas operacji w drogach żółciowych. Nawet duże kamienie, pozostawione w drogach żółciowych, mogą przez długi czas nie sprawiać dolegliwości i czasami dopiero po wielu latach mogą być przyczyną bardzo silnych napadów o cechach kolki żółciowej. Wytwarzanie się nowych kamieni po wycięciu pęcherzyka zdarza się rzadko. Dolegliwości pooperacyjne poza zmianami organicznymi mogą być wywołane przez zaburzenia dyskinetyczne w składzie żółciowym. Read more „Leczenie operacyjne nie zawsze usuwa w kamicy zólciowej dolegliwosci chorych”

KOMPLEKS NIZSZOSCI JAKO ODMIANA KOMPLEKSU ROZNICY

Zgadzałoby się to zresztą z sugestiami A. Adlera, który uważał, że poczucie małowartościowości powstaje u dziecka znajdującego się wśród dużych, wszystko mogących dorosłych. Trudno byłoby jednak udowodnić, że czynnik ten musi oddziaływać i w fazie III, gdy kontakt emocjonalny z dorosłymi staje się mniej istotny. W każdym razie w jednym, i w drugim przypadku, jak sądzę, zasadnicze jest nie poczucie niższości, lecz poczucie różnicy. Rozróżnienie to ma znaczenie nie tylko werbalne, lecz także praktyczne. Stojąc na stanowisku, że kompleks niższości jest zjawiskiem wtórnym, psycholog, nie będzie dążył do tego, by u pacjenta cierpiącego na taki kompleks wyrobić wyższe mniemanie o sobie (co nieraz wpędza takich ludzi w drugą skrajność) ani by nauczyć go pewnej formy kompresach, ale będzie starał się pomóc mu w nawiązaniu kontaktu emocjonalnego z jego środowiskiem, usunięciu lub zniwelowaniu różnicy, która mu nie pozwala na nawiązanie zadowalającego kontaktu emocjonalnego. Ilustracją tej tezy mogą być badania Johna Levy (1937) prowadzone na dzieciach przeżywających konflikty powstałe na skutek zmian środowiska kulturowego, np. przyjazdu dożycia obcego miasta czy kraju. W każdym zbadanym przypadku trudności z powodu złego przystosowania dziecka powstały wówczas, gdy dziecko czuło się izolowane, gdy nie zostało przyjęte przez nową grupę z powodu różnic kulturowych przejawiających się w języku, zwyczajach lub religii. Jeśli nawet u tych dzieci wystąpił kompleks niższości w stosunku do swoich rówieśników, to była to raczej jakaś forma racjonalizacji narzucona im przez stosunek społeczeństwa lub wzory rodzinne. Istotnym czynnikiem w każdym wypadku była niemożność nawiązania kontaktu z nową grupą z powodu różnicy, jaka dzieliła od niej jednostkę. Sądzę, że w wyniku takiej izolacji może powstać kompleks różnicy. Oczywiście, kompleks różnicy może mieć różną treść zależnie od stylu życia i od konkretnych doświadczeń. Czasem może przejawiać się jako poczucie krzywdy, czasem jako poczucie niższości lub wyższości – w tym ostatnim wypadku osobnik na każdą sytuację, w której chciano by go sprowadzić do roli przeciętnego członka grupy, reaguje nerwicowo. Mówiąc o poczuciu, mam na myśli przekonanie, sąd, o jakiejś własnej cesze charakteru lub o własnej pozycji społecznej. Gdy mówię o kompleksie, mam na myśli już wytworzoną postawę wyrażającą się w nerwicowych reakcjach w stosunku do wszystkich sytuacji, których ta postawa dotyczy. Na przykład można mieć przekonanie, że jest się brzydszym od innych, i nic więcej [hasła pokrewne: mydlo marsylskie Poznań, mydlo marsylskie, mydlo marsylskie warszawa ]

Sprawa wymagala interwencji terapeutycznej, gdyz postawy takie u Zyda zyjacego równiez w zydowskim srodowisku nie mogly nie doprowadzic w przyszlosci do konfliktów.

Przy wykonywaniu swoich funkcji społecznych bierze się to realnie pod uwagę. Można też mieć kompleks na punkcie własnej brzydoty i reagować zawsze, nerwicowo, ilekroć wchodzi w grę sprawa urody, na przykład uważać się za urodziwego, gdy się jest brzydkim, uważać bidnych za niemoralnych, uważać książkę za nic niewartą, bzdurną, o ile tylko traktuje o urodzie itp. Miałem możność obserwowania bardzo specyficznych – kompleksów różnicy, dotyczących kształtu nosa, choroby skóry, pochodzenia społecznego, zawodu. Jak ciekawe, zależnie od środowiska formy przybiera kompleks różnicy, przedstawię na przykładzie podanym przez Seward Georgene (1956), w pracy poświęconej psychoterapii i konfliktom kulturowym. Dziecko emigrantów narodowości żydowskiej (rzecz dzieje się w USA), dla przezwyciężenia przeszkadzającego mu poczucia różnicy powstałego na skutek częstych nieprzyjemnych zetknięć z środowiskiem o nastawieniu antysemickim, zaczęło wypierać się swego żydowskiego pochodzenia i zarazem traktować pogardliwie zwyczaje chrześcijan. Sprawa wymagała interwencji terapeutycznej, gdyż postawy takie u Żyda żyjącego również w żydowskim środowisku nie mogły nie doprowadzić w przyszłości do konfliktów. Psycholog zastosował tu następującą terapię. Spowodował zaproszenie dziecka do jednej z chrześcijańskich rodzin na święta Bożego Narodzenia. Tam przyjęto je życzliwie, wciągnięto do ogólnej zabawy, do udziału w grach i śpiewaniu kolęd. Chłopiec czuł się bardzo dobrze, a efektem tak spędzonego wieczoru było, że zaczął się przyznawać do swego żydowskiego pochodzenia oraz dodatnio wyrażać się o zwyczajach nie Żydów. Efekt życia pozornie paradoksalny. Mogłoby się wydawać, że dopiero teraz, o tak przyjemnych przeżyciach, obawa przed przyznawaniem się do swego pochodzenia pogłębi się. Tak by było, gdyby dziecko w postępowaniu swoim kierowało się dążeniem do przewagi (wyrwanie się z otoczonego niechęcią środowiska). Chłopiec jednak reagował odpowiednio do potrzeby kontaktu emocjonalnego, porzucając formy zastępcze f5: o przystosowania, gdy tylko zostało zlikwidowane poczucie różnicy. Psycholog dobrze zrozumiał sytuację. Gdy chłopiec przekonał się, że jako Żyd może być również dobrze traktowany wśród nie Żydów, znikło podłoże dla postaw, które mogłyby w przyszłości doprowadzić do poważnych trudności w przystosowaniu. Znikły podstawy do zaczynającego się wytwarzać kompleksu różnicy. Na tym zakończymy omawianie problematyki potrzeby kontaktu emocjonalnego. Wrócimy do niej jeszcze w następnym rozdziale, gdy mowa będzie o tej fazie życia, w której już nie wystarcza aprobata otoczenia [patrz też: kostniak leczenie, kurs mydlo marsylskie, mydlo marsylskie ]

Praca pojmowana

Praca pojmowana, jako środek zaspokajania potrzeby sensu życia może przybierać bardzo różne formy, zależnie od dziedzictwa kulturowego, nawyków, przynależności do aktualnej grupy społecznej. Czasem, więc jest to wysiłek podejmowany pod wpływem własnych dociekań, czasem pod wpływem oddziaływania z zewnątrz. Wśród tych ostatnich wpływów dużą role odgrywają oddziaływania różnych instytucji publicznych wyrabiające u swoich członków dumę z tego, że działają oni w ich ramach albo uprawiają ten a nie inny zawód, albo mieszkają w tej a nie innej miejscowości. Powstają wówczas takie pojęcia jak na przykład honor górnika i posłannictwo lekarza. Człowiek wówczas stara się wypaść jak najlepiej w swoim zawodzie, wnieść coś swojego, indywidualnego w jego wykonywanie, dba o przestrzeganie różnych tradycyjnych rytuałów i tak pokonuje w pewnym sensie identyfikacji siebie samego z innymi ludźmi, znacznie jednak różniącej się od motorycznego poszukiwania wzorów osobowych. Technika ta częściowo zastępuje wypracowaną, przez człowieka własną koncepcję sensu życia, a niekiedy stanowi podstawę do wytworzenia własnej koncepcji. Czasem taka koncepcja pojawia się nagle. W filmie pt. Koński pysk (wg powieści Caryego Pt. Z pierwszej ręki) bohater – malarz, będący już starym styranym życiem człowiekiem – opowiada, że niegdyś, gdy był urzędnikiem, przyjaciele pokazali mu reprodukcję obrazu Matissea. Od tej pory całe swoje życie poświęcił malarstwu. Zrozumiał, że w sztuce znajdzie sens swojego życia i usiłował realizować go bez względu na niesprzyjające warunki, nieprzezwyciężone, zdawałoby się trudności. Niektóre Instytucje religijne starają się za pomocą specjalnych technik wychowawczych doprowadzić do pojawienia się u swoich adeptów stanu psychicznego zwanego powołaniem. Stanu, w którym osobnik jest przekonany, że jego losem, tym, co uczyni jego życie sensownym, jest tylko jedno: poświęcenie się służbie Bogu. Trwałe przeświadczenie o tym, że jest się do czegoś powołanym daje gwarancję naprawdę aktywnej pracy. Jak wspomniałem, dość powszechnym sposobem zaspokajania potrzeby sensu życia jest poświęcanie się dzieciom. Piszę to w cudzysłowie, gdyż, jak wskazuje często praktyka poradniana, nie zawsze to poświęcenie się służy potrzebom dziecka. Jaskrawym przykładem tego jest pewna matka, która nie chcąc tracić pozycji opiekunki, kąpie jeszcze własnoręcznie 15-1etniego chłopca, zawiązuje mu sznurowadła, bo on to zawsze źle robi i pisze za niego wypracowania szkolne, aby się nie przemęczył. Dzięki temu uzyskuje ona pożądane uczucie niezbędności, toteż każdy przejaw samodzielności syna tępi z przeraźliwym uporem [podobne: usg dopplera cena, gołębie ozdobne olx, mydlo marsylskie ]