Postac taka nazywamy otolabyrinthis luetica

Postać taką nazywamy otolabyrinthis luetica. W przebiegu kiły wtórnej spotykamy czasami powoli rozwijające się przewlekłe zapalenie ucha środkowego bez ropienia lub z bardzo skąpym ropieniem ze skłonnością do bliznowacenia. Zapalenie tego rodzaju prowadzi do unieruchomienia kosteczek słuchowych, lecz wyjątkowo występuje unieruchomienie podstawy strzemiączka w okienku owalnym, charakterystyczne dla otosklerozy. Zapalenie jest niebolesne i przebiega bez podniesienia ciepłoty ciała. Uporczywy szum w uszach i upośledzenie. Read more „Postac taka nazywamy otolabyrinthis luetica”

Ujemne strony leczenia kamicy zólciowej

W przypadkach gdy chory jest tak osłabiony, że nie można pokusić się na operację doszczętną, wykonywa się tworzenie przetok i pęcherzykowej (cholecystostornia), jako zabieg o wiele lżejszy i trwający krócej. Operacja polega na usunięciu kamienia z pęcherzyka przez niewielki otwór w jego ścianie. W ostatnich czasach rozlegają się głosy przeciwko wycinaniu pęcherzyka. Zabiegowi temu zarzuca się głównie to, że po nim zdarzają się dość często nawroty bólów w związku z zaburzeniami ruchowymi na tle czynnościowym w układzie żółciowym, których operacja nie usuwa. Co więcej, samo wycięcie pęcherzyka żółciowego wywołuje nieraz zaburzenia czynnościowe w drogach żółciowych z następowym ich rozszerzeniem i zaleganiem żółci, przez co wytworzyć się mogą warunki sprzyjające dostawaniu się żółci do przewodów trzustkowych i powstaniu na tym tle martwicy trzustki. Read more „Ujemne strony leczenia kamicy zólciowej”

Bez wzglednego leczenia operacyjnego, lecz nie natychmiastowego wymagaja

Bez względnego leczenia operacyjnego, lecz nie natychmiastowego wymagają: 1) całkowita nieskończoność wspólnego przewodu żółciowego na tle jego zatkania przez kamień, nie ustępująca pomimo 4-tygodniowego, najwyżej 6-tygodniowego leczenia zachowawczego; 2) przewlekające się ropne zapalenie pęcherzyka i dróg żółciowych, objawiające się między innymi gorączką o torze zwalniającym lub przerywanym i silnymi dreszczami, zwłaszcza zaś powikłane żółtaczką; 3) przewlekły ropniak pęcherzyka; 4) duże powiększenie pęcherzyka żółciowego, wskutek czego powstaje obawa jego pęknięcia; 5) zatkanie jelit przez kamień oraz zwężenie jelit przez zrosty pęcherzyka żółciowego z otaczającymi narządami, zwłaszcza z odźwiernikiem, dwunastnicą lub z okrężnicą poprzeczną. Dołączenie się gorączki do całkowitej niedrożności wspólnego przewodu żółciowego powinno przyśpieszać leczenie operacyjne. Wskazania do Ieczenia operacyjnego powstają także w przypadkach kamicy żółciowej objawiającej się częstymi napadami kolki na tle nawracającego zapalenia pęcherzyka żółciowego, zwłaszcza wtedy, gdy pomimo dokładnego leczenia zachowawczego chory miewa także między napadami pobolewanie w prawym podżebrzu, od czasu do czasu stany gorączkowe, chudnie wskutek następowych zaburzeń trawienia albo wskutek niedostatecznego żywienia się z obawy przed dolegliwościami. Stwierdzenie w takich przypadkach upośledzenia czynności ruchowej i zagęszczającej pęcherzyka żółciowego lub stałej niedrożności przewodu pęcherzykowego, tzw. pęcherzyka żółciowego wyłączonego, powinno być także wskazówką do leczenia operacyjnego. Read more „Bez wzglednego leczenia operacyjnego, lecz nie natychmiastowego wymagaja”

Niektórzy utrzymuja, ze pierwotna sprawa jest rak

Co do wieku, to w statystyce sekcyjnej Dmochowskiego 60% przypadków pierwotnego raka pęcherzyka żółciowego przypada na osoby między 50 a 70 rokiem życia, w statystyce lwowskiej Janusza rak stwierdzano na zwłokach osób w wieku 41 do 70 roku życia. Większość przypadków raka pęcherzyka żółciowego, operowanych w Szpitalu Starozakonnych w Warszawie, dotyczyła chorych między 40 a 60 rokiem życia (Borkowski). Jednym z poważnych czynników usposabiających do raka pęcherzyka żółciowego jest kamica żółciowa, a to wskutek stałego drażnienia przez kamienie jego ścian i następowych zmian wrzodziejących i martwiczych. Zwolennikami związku przyczynowego kamicy żółciowej i raka pęcherzyka żółciowego są u nas z anatomopatologów Józef Hornowski, Witołd Nouncki, Stanisław Ciechanowski i Ludwik Paszkiewicz. Za tym poglądem przemawia ogromna liczba przypadków współistnienia kamicy żółciowej i raka pęcherzyka żółciowego, przewaga występowania rak a pęcherzyka żółciowego u kobiet i częste usadowienie się raka w pobliżu blizn wywołanych przez kamienie. Read more „Niektórzy utrzymuja, ze pierwotna sprawa jest rak”

Nowe wymagania w takich wypadkach padaja na calkiem nie przygotowany grunt, powodujac nieraz powazne zaburzenia nerwicowe i deformujac osobowosc.

Następnie daje się wyraźnie zaobserwować, że dziecko zaczyna zaspakajać swą potrzebę kontaktu emocjonalnego z szerszym gronem dzieci lub dorosłych, już nie zawsze stawiając na pierwszym planie matkę. Jest to okres, gdy można już mówić o wyraźnym wpływie na dziecko struktury socjalnej środowiska. Dopiero potem przychodzi okres różnicowania społecznego – faza trzecia – gdy dziecko najlepiej zaspokaja swoją potrzebę kontaktu emocjonalnego w grupie rówieśników, ponieważ kontakt z dorosłymi staje się coraz trudniejszy. W materiale zebranym w badaniach dzieci, pacjentów poradni zdrowia psychicznego, można znaleźć wiele przykładów zaburzeń powstałych z tego powodu, że w fazie II dziecko nie miało możności kontaktowania się z nikim innym poza matką lub babcią (przeważnie chodzi o bawienie dzieci) lub że w fazie III nie miało możności kontaktowania się z rówieśnikami (np. jedynacy z dobrych rodzin, dzieci mające zbyt dorosłe rodzeństwo itp. Read more „Nowe wymagania w takich wypadkach padaja na calkiem nie przygotowany grunt, powodujac nieraz powazne zaburzenia nerwicowe i deformujac osobowosc.”

Ciekawe, ze w wychowaniu w rodzinie nie zawsze bierze sie pod uwage to, ze dziecko koniecznie musi, znalezc swoja pozycje w gronie rówiesników

Istnieje szereg badań wskazujących na duże znaczenie, jakie dla rozwoju osobowości ma znalezienie odpowiedniej pozycji stanowiącej o właściwym zaspokojeniu potrzeb kontaktu emocjonalnego w grupie kolegów (E. Groves, 1930). Ciekawe, że w wychowaniu w rodzinie nie zawsze bierze się pod uwagę to, że dziecko koniecznie musi, znaleźć swoją pozycję w gronie rówieśników. Często bywa, że znalezienie jej sprzeciwia się interesom rodziny. Rodzina nieraz stara się zniszczyć pozycję dziecka w gronie kolegów, aby przyciągnąć je do siebie. Dzieje się tak często, gdy dziecko jest jedynakiem, zwłaszcza jedynym dzieckiem samotnej kobiety. Nieraz wykrywamy ten moment w katamnezach osób dorosłych, które nie tylko nie potrafią znaleźć sobie towarzyszy życia, ale nawet boją się związku uczuciowego (por. B. Zawadzki, 1959, rozdz. Osobowość schizoidalna). Wobec nagminności, jakich przypadków, zwłaszcza wśród jedynaków (por. A. Makarenko, 1950), niejednokrotnie wypada przyznać wychowaniu internatowemu pewną wyższość nad wychowaniem rodzinnym, nie w tym sensie, jakoby mogło ono wychowanie rodzinne zastąpić, ale docenia się jego wpływ uzupełniający wychowanie rodzinne i korygujący pewne deformacje osobowości, toteż nieraz oddanie dziecka do internatu jest zalecane przez psychologów w poradniach jako środek terapii. Również obozy harcerskie, wycieczki, wspólne prace społeczne ułatwiają dziecku przystosowanie w tym okresie. Fakt, że w fazie II zaspokajanie potrzeby kontaktu emocjonalnego w zespole rówieśników ma dominujące znaczenie dla rozwoju osobowości (obok kontaktu z rodzicami, wychowawcami), znajduje potwierdzenie w spontanicznym zachowaniu się młodzieży, która chętniej niż w jakimkolwiek innym okresie łączy się w grupy, tworzy własne organizacje, mniej uwagi poświęcając kontaktom z dorosłymi, niż to miało miejsce w okresie obiektywnym, w pierwszych latach szkolnych. Podkreśla to także S. Baley (1959), pisząc, że w wieku powyżej 9 lat dążność do grupowania się, potrzeba należenia do jakiegoś zespołu osiąga swoje maksimum, na przestrzeni całego życia ludzkiego. 7. KOMPLEKS NIŻSZOSCI JAKO ODMIANA KOMPLEKSU ROŻNICY Chciałbym tu wrócić do wspomnianej poprzednio tezy, że pełne zaspokojenie potrzeby orientacyjnej, a więc i potrzeby kontaktu emocjonalnego, ma zasadnicze znaczenie dla poczucia pewności siebie, dla poczucia bezpieczeństwa. Tak zwane poczucie małowartościowości (A. Adler) może być przy takim ujęciu potraktowane, jako coś wtórnego. Tym, co pierwotne, jest poczucie odosobnienia, samotności. Sądzę, że poczucie niższości, z którym tak często można się spotkać, wytwarza się wówczas, gdy dziecko na tyle różni się od swoich rówieśników, że nie może w ich grupie zaspokoić swojej potrzeby kontaktu, a zachowanie się, otoczenia sugeruje mu, wprost lub pośrednio, że tak jest z powodu jego mniejszej wartości [więcej w: lexum poznań, proktosedon opinie, sps zoz lębork ]